Języki świata,  Kultura

Ladino – ginący język zapisany w piosence

Języki, podobnie jak całe kultury niejednokrotnie wystawiane były na wiatry historii. Zakazywane, zdominowane przez inne, lub wyrywane ze swoich korzeni. Przechodziły głębokie transformacje a często zanikały.  Średnio co 14 dni umiera jeden, wraz z ostatnią władającą nim osobą. Tak samo jak ludzie, jedne języki mają więcej, inne mniej szczęścia. Wybrańcem wśród nich jest ladino. Posiada bowiem niezwykle charyzmatyczną, zmysłową i porywającą ambasadorkę – Yasmin Levy.

język ladino
Dzielnica żydowska w Gironie;
Źrodło: dedondeviajar.net

Ladino to język judeohiszpański, którym posługują się Sefardyjczycy, czyli potomkowie wygnanych u schyłku średniowiecza z Hiszpanii Żydów (Seferad oznacza po hebrajsku Hiszpanię). Opuszczenie przez nich Półwyspu Iberyjskiego poprzedzone było długimi latami cierpienia. Licznych pogromów, palenia żywcem, zamykania w gettach (juderiach), oraz zmuszania do porzucenia swojej wiary i przyjęcia chrześcijaństwa. Ta krwawa rzeźnia była wynikiem szalejącej inkwizycji, oraz dążenia do czystości katolickiej Hiszpanii. Ostateczny cios dla wyznawców Starego Testamentu stanowił wydany 31 marca 1492 edykt z Alhambry, nakazujący wygnanie w ciągu 4 miesięcy wszystkich Żydów z królestwa. Pozostać mogli jedynie konwertyci. Pozostali, bez możliwości zabrania ze sobą monet i cennych przedmiotów musieli opuścić Hiszpanię „na zawsze”. Kilka lat później tą samą drogą podążyła Portugalia.

Ladino – język wygnańców z Hiszpanii

Sefarad opuściło wówczas dziesiątki tysięcy Żydów, którzy rozproszyli się po świecie. Przez ponad 500 lat wielu z nich poddało się procesom asymilacji i powoli utraciło swoją kulturę. Język, jakim się posługiwali – piętnastowieczny hiszpański przetrwał tylko w największych diasporach na Bliskim Wschodzie i w Turcji, ulegając jednak silnym lokalnym wpływom i zapożyczeniom. Tak też zrodziło się ladino.

Obecnie judeo-hiszpańskim włada na całym świecie około 200 tysięcy ludzi, przy czym wielu z nich niepłynnie. Najliczniejsza społeczność ladinojęzyczna zamieszkuje obecnie oczywiście Izrael. Silna sefardyjska diaspora długo żyła w okolicach tureckiego Izmiru. Właśnie stamtąd wywodzili się przodkowie Yasmin Levy, którzy w XX wielu przenieśli się do Jerozolimy.

Yasmin Levy ladino
Yasmin Levy, fot. Ali Taskiran

Yasimi Levy – ambasadorka ladino

Piosenkarka pochodzi z muzycznej rodziny. Jej ojciec Yitzhak Isaac Levy był kompozytorem i poetą zakochanym w kulturze sefardyjskiej. Przez lata chodził od domu do domu, nagrywając starszych ludzi śpiewających w ladino. Jako jeden pierwszych zrozumiał jak istotnym jest zapisywanie powoli zamierającego języka, tym bardziej że śpiew i wspomnienia to jedyne, co opuszczający Hiszpanię Żydzi mogli zabrać ze sobą. W usłyszanych pieśniach odnalazł więc wiele cierpienia, miłości, tęsknoty oraz ślady krwawej historii.

Yasmin właściwie nie poznała swojego rodzica, gdyż zmarł gdy była dzieckiem. Kontynuuje jednak jego dzieło, tworząc w ladino. Utrzymywane tradycji języka uważa za swoją misję, którą jest winna ojcu. Jej interpretacje tradycyjnych sefardyjskich pieśni są jednak oryginalne – utrzymane w charakterze flamenco, z prawdziwym duende. W jednym z wywiadów przyznała, że w flamenco odnalazła ogień i emocje, które pozwoliły jej na odkrycie własnego stylu i śpiewanie ladino w sposób bardziej ekspresywny, wyrazisty i dramatyczny.

 

Jaka przyszłość stoi przed ladino? UNESCO przyznało językowi status „silnie zagrożonego”. Nadzieją jednak jest jego piękno, jak również ukryta w nim tajemniczość i mroczna historia, które przyciągają i zachęcają do kultywowania i utrzymywania ginącej tradycji. Również na naszym rodzimym gruncie odnajdziemy sefardyjskie inspiracje, jak choćby w twórczości Kayah i Transoriental Orchestra. Oby jak najwięcej.

 

Po więcej wpisów zapraszam na: https://m.facebook.com/Poliglotteblog/

3 komentarze

  • Marcin Kwiecień

    W 1991 roku Zespół Reprezentacyjny nagrał i wydał płytę „Sefarad” złożoną z tradycyjnych melodii sefardyjskich z polskimi tekstami napisanym przez m.in. Jarosława Gugałę i Filipa Łobodzińskiego, tłumacza z ladino.
    To było bodaj pierwsze wydanictwo poświęcone muzyce sefardyjskiej w Polsce.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: