Inne wpisy

Brexit, czyli „good change”?

Żyjemy w ciekawych czasach. Jeśli nawet wydają się bezpieczne i przewidywalne, to często społeczeństwa same dążą do zburzenia takiego status quo.

W ubiegłym tygodniu emocjonujący nocny dreszczowiec zafundowali nam Anglicy. Wielogodzinne liczenie głosów oddanych na frakcje „Leave” i „Remain”, rozbudziło burzliwe dyskusje na temat przyszłości Unii Europejskiej. Widoczny głęboki podział światopoglądowy w społeczeństwie brytyjskim ma głębokie korzenie, a podwalin pod Brexit należy szukać między innymi w języku i dyskursie, stosowanym od lat przez media i część polityków.

wpid-wp-1467148968685.gif

Od niewinnych dezinformacji o zastąpieniu narodowych paszportów dokumentami Unii Europejskiej, po wyssane z palca bzdury o dyrektywach nakazujących zakładanie krowom pieluch –  lista półprawd, niewinnych kłamstewek i z premedytacją fałszywie podawanych informacji od lat nieprzerwanie pojawia się w prasie europejskiej. Strona internetowa  założona na początku lat 90-tych przez Komisję Europejską, celem obalenia euromitów, liczy obecnie około 700 pozycji. Mało kto jednak zna tę domenę, a na pewno niewielu się nią przejmuje. W sferze eurofantazji od lat dominowały media brytyjskie. Z opublikowanego kilka dni temu przez tygodnik „The Economist” zestawienia, wynika że na długo przed zapowiedzią brytyjskiego referendum wyspiarskie media zalewały opinię publiczną masą kłamliwych informacji, mających na celu zdyskredytować instytucje unijne za ich rzekome biurokratyczne nonsensy.

Project Fear kontra Project Hate
Zalew kłamstw sprzedawanych czytelnikom przez „Daily Mail”, „Daily Telegraph”, „The Sun”, czy nawet „The Times” stworzył odpowiedni klimat dla Brexitu. Jednak bez wątpienia najmocniej obfitująca w emocje i pseudoargumenty okazała się sama kampania referendalna. Wykorzystywany w niej radykalny język, doprowadził ludzi do przyjęcia skrajnych pozycji. Nie bez powodu retorykę opcji pozostania w UE jej oponenci nazwali „opcją strachu” (Project Fear), natomiast argumentację opuszania szeregów unijnych określono „opcją nienawiści” (Project Hate). Strachu przed konsekwencjami opuszczenia UE i nienawiści do imigrantów i inności.

Radykalizacja języka w debacie publicznej jest coraz częstszym zjawiskiem. Katherine Connor Martin z Oxford Dictionaries udowadnia, że określenia jakimi obdarzamy naszych politycznych oponentów zależą od naszych poglądów politycznych. Lewicowcy mówią o prawicowcach: fanatycy, ekstremiści, mizogini, nadgorliwcy i zbiry. W przeciwną stronę, dla prawicowców lewicowcy to: durnie, przygłupy, gbury, hipsterzy i …lemingi (numer 15 w zestawieniu Martin). Jak widać bluzg zależy również od światopoglądu.

„Dobra zmiana” – „take control”
Według Krzysztofa Blusza z Fundacji demosEUROPA ubiegłotygodniowe referendum kręciło się wokół pytania „po co Pan Bóg stworzył Brytyjczyków?”. Innymi słowy, istotnym zagadnieniem była tożsamość narodowa i dylemat, czy możliwy jest powrót do starych czasów, sprzed UE, globalizacji, oraz problemów z napływem imigrantów. Złotych czasów imperium Wielkiej Brytanii, „nad którym nigdy nie zachodzi słońce”. Potwierdzenie tej tezy widać w statystykach dotyczących osób głosujących za opcją „Leave” – głównie poparli ją starsi, którzy w swoim życiu mogli mieć cokolwiek wspólnego z kolonialną przeszłością.

Chęć powrotu do tego co znane, co przewidywalne i co pozwala budować obraz rzeczywistości na podstawie sprawdzonych schematów jest typowa dla osób o poglądach tradycjonalistycznych. Zdaniem dr Aleksandry Cichockiej (zajmującej się problemantyką języka w polityce) nawet jeśli w przypadku konserwatywnego światopoglądu  mówimy o zmianie, na przykład „dobrej zmianie” to nadal chodzi o przeobrażenia, które mają przywrócić nas do dawnych czasów i tradycyjnych wartości.

Jak dalej potoczą się losy Anglii, Wielkiej Brytanii, Europy i całego świata? Nad tym debatują obecnie najtęższe głowy. Jedyne co jest pewne, to że będzie ciekawie.

 

https://m.facebook.com/Poliglotteblog/

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: