Języki świata,  Podróże

Euskera – tajemniczy język Kraju Basków

Hic sunt leones, „tu mieszkają lwy”. Tak starożytni Rzymianie nazywali terytoria niebezpieczne i słabo zbadane. Dla wielu, jest to trafne określenie dla Kraju Basków. Mało znanej części Hiszpanii, położonej na północ od najczęściej odwiedzanych kurortów. Nierzadko również wiązanej jedynie z zamachami ETA. Warto jednak zdobyć się na większą ciekawość i skierować swoje kroki w kierunku Zatoki Biskajskiej.

Pinchos w barze w Vitorii

Motywacji do poznania Kraju Basków jest wiele. Pasjonatów przyrody i serialu zachwyci potęga oceanu, wysokie góry, zieleń lasów i łąk. Oraz strome klify nieopodal miejscowości Zumaia. Surferów przyciągną silne oceaniczne fale na plażach Itzurun i Atxibiribil. Amatorzy jedzenia odnajdą się w licznych, serwujących pintxos barach, wiejskich sidrerías. Jak również wielogwiazdkowych restauracjach.

Usatysfakcjonowani wyjadą wielbiciele sztuki i architektury. Ich do Bilbao, poza powszechnie znanym Muzeum Guggenheima, przyciągną inne projekty światowych sław, jak Zahad Hadid, Norman Foster, czy Santiago Calatrava. Natomiast tym, co od lat fascynuje osoby interesujące się językami jest euskera – język baskijski. Stanowi ona podstawę tamtejszej tożsamości i kultury, a Kraj Basków często definiowany jest właśnie, jako terytorium, na którym mówi się po baskijsku.

Euskera – lingwistyczna zagadka

Euskera to jedna z największych zagadek współczesnej lingwistyki. Nie posiada jednoznacznego podobieństwa z jakimkolwiek innym językiem. Przez co nie sposób zakwalifikować jej do żadnej rodziny językowej. Na temat jej pochodzenia powstało wiele teorii, mało jest jednak dowodów, które w sposób bezsprzeczny potwierdzałyby którąś z nich.

Niezaprzeczalnie jest to jednak język żywy, w którym można porozumieć się na ulicy, załatwić sprawy w urzędzie, przeczytać książkę, pokłócić się, lub wyznać miłość. Obecnie liczbę mówiących po baskijsku szacuje się na ponad 700 tysięcy, z około trzymilionowej wspólnoty autonomicznej. Populacja vascohablante rośnie, a jej największy renesans przypadł na lata osiemdziesiąte, kiedy po uznaniu baskijskiego w 1979 językiem urzędowym regionu, euskera weszła do szkół i mediów.

Promenada w San Sebastian Fot. autorki

Powiew wolności

Od 1982 roku mieszkańcy San Sebastian, Vitorii, Bilbao i wielu innych baskijskich wiosek i miast, oglądać mogą kanał telewizyjny Euskal Telebista. Pierwszą gazetą wydawaną w całości w euskera była powstała w 1990 Egunkaria (po baskijsku „Dziennik”). Niestety została ona zamknięta w 2003 roku z powodów powiązań z organizacją terrorystyczną ETA. Ale jej miejsce wkrótce zajęła, obecna do dziś Berria.

Co ciekawe baskijski bynajmniej nie jest jednorodny. Górzyste tereny przez lata sprzyjały izolacji i tworzeniu się dialektów. Językiem obecnym dziś w prasie jest jego oficjalna, zunifikowana w 1968 roku, wersja – euskara batua. Batua odpowiadała koncepcji herri bat, hizkuntza bat .„Jeden naród, jeden język”. Teoria, która do dziś ma swoich zwolenników, jak i wrogów. Niewątpliwie batua sprzyja zrozumieniu i komunikacji, ale też powoduje wymarcie lokalnych odmian baskijskiego.

Pozostaje tylko spakować walizkę i wyruszyć do Kraju Basków. Skosztować ich znakomitej kuchni, zachłysnąć się pięknem krajobrazów.Oraz usłyszeć euskerę mówioną i śpiewaną na ulicach.

 

 

W pracy nad tekstem korzystałam z opracowania „Przezwyciężanie niemożliwego : Baskowie i ich język” – zbór tekstów pod redakcją Katarzyny Mirgos.

 

Interesuje Cię Hiszpania – zapraszam do moich pozostałych wpisów: o Katalonii, o miejscach do zobaczenia a Teneryfie i wreszcie o przepieknej wyspie La Palma.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: