Kultura

Slavs and Tatars. Usta usta

Czy tłumaczenie to udzielanie gościnności w języku? Jak bardzo sens zależy od przekładu i kontekstu kulturowego, w jakim wypowiadane są słowa? Odpowiedzi na te i inne pytania poszukują członkowie kolektywu artystycznego Slavs and Tatars. Ich wystawę Usta usta można oglądać w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej.

Slavs and Tatars działają na obszarze pomiędzy byłym Murem Berlińskim a Wielkim Murem Chińskim. Jest to dla nich region ścierania się wielkich systemów kulturowych, ideologicznych i religijnych. Wschodu z Zachodem, komunizmu z kapitalizmem, chrześcijaństwa z buddyzmem i islamem. Artyści nie opowiadają się za żadnym z systemów w szczególności, proponują wzajemne zrozumienie oraz odkrywanie wspólnych źródeł tożsamości.

Trzon Slavs and Tatars stanowi polsko-irański duet: Katarzyna Korczak i Payam Sharifi. Pracują w cyklach, podczas których do współpracy angażują licznych specjalistów – naukowców, rzemieślników i tłumaczy. Stąd podkreślanie kolektywności i nieukazywanie poszczególnych nazwisk w podpisach eksponatów i materiałach dotyczących wystawy. Przez dziesięć lat aktywności zyskali międzynarodowe uznanie. Dowodem czego jest udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych najważniejszych przestrzeni artystycznych świata.

Z ust do ust

Z wystawą Usta usta Slavs and Tatars planują dotrzeć do wielu miast Europy. Rozpoczynają od Warszawy, gdzie gościć będą do 19 lutego. Następnie prace kolektywu zobaczą mieszkańcy Teheranu, Istambułu, Wilna, Belgradu i Drezna. Artyści podkreślaną, że zrozumienie i przyjęcie ich prac jest odmienne w różnych krajach. Szczególny odbiór towarzyszy im w Polsce i w Turcji. Wynika on z silnej pozycji religii, oraz ciągłych negocjacji dotyczących jej roli w życiu publicznym.

Tytuł wystawy pochodzi od metody resuscytacji, ratowania życia. W sposób metaforyczny odnosi się do ożywiania zapomnianych historii, tradycji, wyrazów i liter. Nawiązuje do komunikacji, przekazywania opowieści z ust do ust. Jest też grą słowną, którą artyści często wykorzystują (na przykład w tytule wystawy z 2012 roku Too much Tłumacz).

Slavs_and_Tatars.jpg
Slavs and Tatars, „Pić albo nie pić”, 2014 (Źródło: csw.art.pl)

Found in translation

Slavs and Tatars wiele swoich prac poświęcają zagadnieniom związanym z tłumaczeniem, rozumianym przez nich, jako dawanie gościny jednemu językowi w drugim. Słowa i całe zdania dzięki przekładowi otrzymują nowe znaczenie. Na przykład studencki żart – parafraza monologu Hamleta Pić albo nie pić? Zapisana w alfabecie arabskim zyskuje odmienny kontekst, stając się pytaniem odnoszącym się nie tylko do danej chwili, ale do światopoglądu i przestrzegania przykazań Koranu.

Wiersz Czesława Miłosza Który skrzywdziłeś w przekładzie na język perski (wykorzystany w instalacji Samizabt) brzmi jak śpiew, nawoływanie muezina – swoisty dar poezji, jako narzędzia wpływania na bieg zdarzeń. Wątek zbiorowego czytania i głośnego recytowania przewija się przez wiele prac, zachęcając do powrotu do tradycji kolektywnej, nie tylko indywidualnej lektury.

Slavs_and_Tatars25.jpg
Slavs and Tatars, „Niesforne nosówki”, 2014 (Źródło: materiały CSW)

Slavs and Tatrs przyglądają się historii przymusowych zmian alfabetu. Postanawiają wydobyć to, co zostało, lub miało być utracone. Nieudana próba cyrylizacji polskiego alfabetu, podejmowana podczas zaboru rosyjskiego, szczególnie zaznaczona jest w historii samogłosek nosowych „ą” i „ę”. Polski, jako jeden z nielicznych języków słowiańskich zachował „nosówki”, dla których brakowało odpowiednika w rosyjskim. Usiłowanie narzucenia cyrylicy oczywiście skończyło się porażką a głoski „ą” i „ę” stanowią dla artystów symbole oporu – uchwycone w instalacjach, przekształcających ich nieudane odpowiedniki w meble przypominające ruchome konfesjonały. Odmienny los spotkał w Turcji arabskie tylnojęzykowe „n”, które zniknęło w procesie latynizacji tureckiego, rozpoczętym w 1928 roku przez Atatürka. W interpretacji Slavs and Tatars padło ono w ofierze westernizacji Turcji.

Instalacje Slavs and Tatars to nie tylko tłumaczenie między kulturami, ale również przekład tradycji na język sztuki współczesnej. Forma prac łączy elementy humoru i pop z regionalnym rękodziełem i rzemiosłem. Wystawa mieni się kolorami i odbija w lustrach. Zwiedzanie Usta usta to połączenie dużej dawki przyjemności wizualnej z refleksją nad zagadnieniem tożsamości, niezwykle aktualnym w kontekście dzisiejszych konfliktów etnicznych i cywilizacyjnych. Slavs and Tatars proponują podejście, w którym nie ogranicza się, lecz czerpie się z różnych źródeł, aby wzbogacać własną tradycję i ją rozwijać.

 

https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: