Inne wpisy

Jak znaleźć motywację do nauki języka? Czyli co nas kręci, co nas podnieca.

„Nauczę się wreszcie angielskiego/włoskiego/hiszpańskiego”. Brzmi znajomo? Zapewne tak, ponieważ nauka języka, obok rzucenia palenia i schudnięcia należy do najczęściej podejmowanych postanowień. Urodzinowych, noworocznych i wszelkich innych. Chapeau bas, dla tych którzy nadal w nich trwają i pilnie realizują. Większość jednak te przyrzeczenia dawno zapomniała, wraz z listą wyrzuconą do kosza, jak korki od szampana z minionej szalonej imprezy.

Co jednak zrobić, aby wytrwać? Według filozofa i ucznia ks. Tischnera – Dariusza Dumy, nasze powodzenie w realizacji celu zależy od iloczynu trzech czynników: jego atrakcyjności, niezadowolenia z obecnego stanu oraz wiary, że nam się uda.

Sukces = Atrakcyjność celu x Niezadowolenie z tego co mamy x Wiara w powodzenie

Wymienione trzy elementy są niezbędne. Im mocniejszy każdy z nich, tym większe powodzenie w realizacji zamierzeń. Ten znakomity, choć bynajmniej niełatwy przepis na sukces odnosić się może do wszystkich aspektów życia. Rozważmy jednak, jego zastosowanie do naszych lingwistycznych ambicji. Począwszy od tego, co nas kręci i co nas podnieca… Czyli jak znaleźć dla siebie porywającą motywację i nauczyć się wreszcie tego cholernego języka?

Język najlepiej uczy się w pościeli

Autor: Andrzej Mleczko

Pod atrakcyjnym celem może kryć się nie tylko idea, ale wręcz spersonifikowany obiekt pożądania, posiadający ręce i nogi… zwłaszcza te długie i oszałamiająco zgrabne. Angielskie powiedzenie mówi bowiem, że język najlepiej uczy się w pościeli (a language is best learnt between the sheets).

Postanowienie poznania ojczystej mowy wybranki, lub wybranka serca sprzyja chęci do nauki. Tym bardziej że prawdziwym motywatorem jest budowa intymnego związku, lub utrzymanie romantycznej relacji. Wiadomo miłość góry przenosi… co widać na lekcjach polskiego dla obcokrajowców za granicą, gdzie niemal z całkowitą pewnością można założyć, że wszyscy kursanci posiadają polskie narzeczone. Chwała za to urodzie rodaczek, dzięki której nasza mowa nigdy nie zaginie.

Przyjaźń i kariera

Innym ważnym, choć z oczywistych przyczyn mniej sexy bodźcem do nauki jest przyjaźń i chęć podtrzymania kontaktów z bliskimi nam osobami. Jest to szczególnie widoczne w czasach wyjazdów na stypendia Sokrates Erasmus i inne międzykulturowe wymiany. Stanowią one szansę dla poznania wielu wartościowych ludzi, z którymi pragniemy odwiedzać się i korespondować po powrocie do własnych krajów.

Oczywiście język bywa często nie tyle celem, co metodą do osiągnięcia innych zamierzeń – zmiany pracy, osiągnięcia kariery, czy innych wyznaczników sukcesu zawodowego. W tym wypadku na pewno istotne są namacalne i wymierne dowody, w postaci zdobytych certyfikatów, dyplomów, ocen, itd…

Fascynacja kulturą

Cóż jednak zrobić jeśli nie jesteśmy zaręczeni z przystojnym Hiszpanem, nie planujemy płomiennego romansu z blond Szwedką, wszyscy nasi krewni i znajomi mieszkają gdzieś pomiędzy Bugiem a Odrą, a na domiar złego w naszej pracy nikt nie doceni biegłej znajomości włoskiego? Możemy oczywiście próbować zmienić warunki zewnętrzne…

Ale najbardziej skutecznym będzie odszukanie w sobie atrakcyjnego celu, związanego z kulturą wybranego kraju. Miłośnikowi kuchni włoskiej znacznie łatwiej przyjdzie nauka języka, choćby w stopniu pozwalającym porozumieć się na lokalnym sycylijskim targu, czy w rzymskiej restauracji. Amator piosenki francuskiej chętniej pozna język Moliera, gdyż zapragnie zrozumieć, o czym śpiewają Edith Piaf i Patricia Kaas. A czytelnik szwedzkich kryminałów, zapewne z większym prawdopodobieństwem opanuje choć kilka skandynawskich słów, aby podążyć śladami bohaterów Millenium

Bez wątpienia najważniejsze jest, aby to czego pragniemy wynikało z nas samych. Szybko zarzucimy swoje postanowienia, jeśli odzwierciedlać one będą jedynie wolę otoczenia, chwilowe mody, lub społeczne presje. A kiedy już wyznaczymy swój atrakcyjny cel, warto przyjrzeć się naszej wyjściowej sytuacji, oraz uwierzyć w to, że właśnie mam się uda… Ale o tym już innym razem. Mierzenia wysoko Wam życzę!

 

facebook.com/poliglotteblog

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: