Kultura

uROK Leśmiana

Szczęśliwy kraj, który ma wielkiego poetę. Szczęśliwy poeta posiadający język, w którym można wszystko wyrazić. Tymi słowami Jacek Trznadel kończy „Kalendarium Leśmianowskie”, publikację o życiu i twórczości Bolesława Leśmiana, poety o nadzwyczaj kreatywnym stosunku do języka, którego 140 rocznica urodzin przypada na 2017 rok.

Z Bolesławem Leśmianem związanych jest wiele miast: Kijów, Zamość, Hrubieszów, Iłża… ale przede wszystkim Warszawa, w której urodził się i zmarł, do której tęsknił będąc poza, a którą uważał za nijaką, będąc w niej. Młodego Leśmiana i przyszłego poetę ukształtował kontakt z czterema społecznościami i ich kulturą. Żydowską (wywodził się z rodziny zasymilowanych i postępowych Żydów, Lesmanów oraz Sunderlandów), polską (poprzez kontakt z rodziną drugiej żony ojca, polskimi przyjaciółmi i znajomymi), ukraińską (w dzieciństwie wraz z ojcem i rodzeństwem przeniósł się do Kijowa) oraz rosyjską (język zajęć w kijowskim gimnazjum i na uniwersytecie). Ta wielokulturowość przypuszczalnie miała znaczący wpływ na późniejszy styl poezji Leśmiana, jego twórczy stosunek do języka i inwencję słowotwórczą.

Poeta zakochany w rytmie i słowie

Niezwykle namiętna, zmysłowa i nasączona wyobraźnią poezja Leśmiana zachęca do licznych muzycznych interpretacji. Wiersze, jak na przykład W malinowym chruśniaku, Tam na rzece lub Łąka wyśpiewało wielu. Od wielkich gwiazd: Ewy Demarczyk, Krystyny Jandy, Marka Grechuty i Stanisława Sojki, po mniej znanych artystów, często związanych z nurtem poezji śpiewnej, jak rybnicka Chwila Nieuwagi.

Rozśpiewanie Leśmiana to wynik nie tylko przepięknych tekstów, ale też rytmiczności jego poezji. Ze wspomnień najbliższych poety wynika, że zdarzało mu się tańczyć swoje wiersze, a komponując je najpierw nucił melodię, dopiero później przychodziły słowa. Właśnie te słowa, metafory, składnia, rytm i rym to znak rozpoznawczy twórczości Leśmiana.

Poeta dla wyrażenia swoich fantastycznych światów i zaświatów, czasu i bezczasu lubował się w przekraczaniu granic języka. Pisał wiersze, tak jakby tworzył język na nowo, dając mu odpowiednie określenia dla wyrażenia zjawisk i paradoksów istnienia.

Nocą umówioną, nocą ociemniałą
Przyszło do mnie ciszkiem to przychętne ciało.
Przyszło potajemnie — w cudzej bezżałobie —
Było mu na imię tak samo, jak tobie…
(fragment wiersza „Nocą umówioną”)

Bolesław Leśmian z pasją wertował również stare słowniki, doszukując się słów odchodzących w zapomnienie i wplatając je w swoje wiersze. Tejże fascynacji zawdzięczamy, między innymi tytuł cyklu najpiękniejszych erotyków w polskiej poezji – W malinowym chruśniaku. Chruśniak (w pierwodruku zapisany jako chróśniak) ze staropolskiego oznacza gęste zarośla i suche gałęzie.

uROK Leśmiana

Decyzją większości Senat Rzeczypospolitej Polskiej odrzucił propozycję uczynienia roku 2017 Rokiem Bolesława Leśmiana. Złośliwe języki twierdzą, że sprzeciwiającym się parlamentarzystom przeszkadzały żydowskie korzenie poety i jego zamiłowanie do erotyków. Mniej uszczypliwi przypuszczają, że u źródeł leżała zwykła niewiedza i brak wyczucia.

Bez względu na przyczynę, Bolesław Leśmian bez władzy znakomicie sobie radzi. Jak grzyby po deszczu wyrastają coraz to nowe leśmianowskie inicjatywy:

  • łódzki Teatr Nowy ogłosił Samozwańczy Rok Leśmiana, w ramach którego planowane są słuchowiska radiowe, warsztaty, czytania performatywne i spektakle;
  • warszawski Teatr Scena wznawia spektakl muzyczny „Leśmian” (najbliższe przedstawienia już w nadchodzący weekend);
  • Żydowski Instytut Historyczny zaprasza na comiesięczne spotkania i wydarzenia kulturalne upamiętniające poetę. Punktem spotkań jest Księgarnia na Tłomackiem w Warszawie – miejsce w pobliżu, którego dziadek poety, Bernard Lessmann prowadził księgarnię. Jako Poliglotte szczególnie zachęcam do spotkania 26 lutego, które będzie poświęcone przekładom wierszy Leśmiana na inne języki;
  • Zamość, gdzie poeta pracował, jako notariusz ogłosił 2017 Rokiem Leśmiana, z planowanymi festiwalami literackimi, konkursami czytelniczymi, przedstawieniami teatralnymi, wieczorami poetyckimi i wieloma innymi wydarzeniami;
  • Iłża, z której pochodziła rodzina matki Bolesława, oraz gdzie spotkał swą wielką miłość Dorę Lebenthal organizuje XXXI Dni Leśmianowskie, z konkursami i wydarzeniami scenicznymi;
  • motywy leśmianowskie zapewne również zagoszczą na sierpniowym Festiwalu Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie.

Inicjatyw większych i mniejszych jest już ogłoszonych i nadal kiełkuje wiele. Każde z tych wydarzeń cieszy, bo Leśmian zasługuje na czytanie i delektowanie się jego fantastycznym światem oraz bogatym poetyckim językiem. Być może poeta doczeka się również, we wspominanej na wstępie Warszawie, choć jednej tablicy upamiętniającej miejsca jego urodzin, życia i śmierci…

(w przygotowaniu tekstu korzystałam między innymi z biografii Bolesława Leśmiana, autorstwa Piotra Łopuszańskiego. Jak również z wykładu Pana Piotra o życiu poety, zorganizowanym w warszawskim Muzeum Andrzeja Struga)

 

https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: