Książki

Diabelnie dobry przekład

Trudno o książkę równie porywającą i tajemniczą, co „Mistrz i Małgorzata”. W powieści Michaiła Bułhakowa zakochali się czytelnicy na całym świecie, poznając ją poprzez liczne przekłady. Czy jednak tłumacz jest w stanie oddać w swoim języku, to co autor zawarł w oryginale?

W przypadku arcydzieła jest to niezwykle trudne, stąd kolejne próby. Ku zachwycie rodzimych miłośników prozy Bułhakowa powstał trzeci polski przekład ponadczasowego arcydzieła. Nie byle jaki, bo rodzinny, stworzony z miłością i pasją – Leokadii Anny, Grzegorza i Igora Przebindów.

Pierwsza wersja okładki „Mistrza i Małgorzaty” w tłumaczeniu Przebindów; źródło: znak.com.pl

Po co tłumaczyć po raz trzeci powieść, która na polski przekładana była już dwa razy (po raz pierwszy przez Irenę Lewandowską i Witolda Dąbrowskiego, następnie przez Andrzeja Drawicza)? Jest to pytanie pojawiające się w każdym z wywiadów prowadzonych z rodziną Przebindów. Jednym z wymienianych powodów jest oczywiście dostarczeniem czytelnikowi wiedzy o Bułhakownie i realiach ówczesnej stalinowskiej Moskwy. Informacji, do jakich dostępu nie mieli tłumaczący dzieło pięćdziesiąt lat wcześniej.
Jednak najsilniejszym motywatorem do podjęcia się katorżniczego trudu było marzenie, aby należycie oddać bułhakowski rytm powieści, oraz jak najtrafniej odzwierciedlić w polszczyźnie jej zmysłowość. „Mistrz i Małgorzata” w zamyśle autora był książką która powinna wybrzmieć, być odczytywaną na głos, nie zamykać się jedynie do ciszy umysłu czytelnika. Sam Bułhakow, tak długo, jak tylko zdrowie mu pozwalało, wieczorami czytał fragmenty swojego dzieła w gronie mu bliskich, a następnie po powrocie do domu pracował nad jej finalnym brzmieniem. Wszystko po to, aby uzyskać upragniony rytm i nadać całości odpowiednią melodię, tak trudną do przełożenia następnie na inne języki.

Druga wersja okładki „Mistrza i Małgorzaty” w tłumaczeniu Przebindów; źródło: znak.com.pl
Druga wersja okładki „Mistrza i Małgorzaty” w tłumaczeniu Przebindów; źródło: znak.com.pl

W posłowiu do tłumaczonego przez siebie wydania „Mistrza i Małgorzaty” profesor Grzegorz Przebinda podkreśla szczególne znaczenie dzieła Bułhakowa w historii swojej rodziny. Na różnych etapach życia każdy z klanu zatracał się i na swój sposób zakochiwał w powieści. Z miłości narodziła się pasja i żarliwość, z jaką podeszli do tłumaczenia. Widać ją, zarówno w treści na nowo przełożonych bułhakowskich fraz, jak i we wielości i jakości przypisów, którymi je zaopatrzyli.
Przypisów jest dokładnie 547, a ich zawartość złożyć mogłaby się na wielodziesiąt stron fascynującego przewodnika po Moskwie lat trzydziestych XX wieku i starożytnym Jeruszalaim. Jest to również znakomity wycinek biografii Michaiła Bułhakowa, z zaznaczeniem pierwowzorów postaci sportretowanych w powieści, lęków i niepokojów mistrza, oraz jego upodobań, jak na przykład: do koloru fioletowego, muzyki Schuberta, rozkwitających wiśni i fokstrota Alleluja!.
Wielopokoleniowość i kolektywność przekładu zaowocowała również sporą dawką odwagi i fantazji w interpretowaniu tekstu. Dotychczasowe tłumaczenia Bułhakowa opierały się na klasycznym podejściu, kopiowaniu fragmentów jeden do jednego, z zachowaniem szyku wyrazów w zdaniu, następnie zdań w akapicie. W rezultacie tłumaczenie traciło ducha i melodię, tak niezwykle ważną w „Mistrzu i Małgorzacie”.
W przekładzie rodziny Przebindów jest zgoła inaczej. Przez tekst cudownie się płynie, niczym w tańcu na balu u messer Wolanda. I tak jak bal runął na Małgorzatę „lawiną świateł, dźwięków i zapachów”, tak zmysłowo działa na czytelnika tekst Bułhakowa. O czym warto się przekonać zwłaszcza w nastrojowe letnie wieczory. „Czas! Już czas!”.

(w pracy nad teksem korzystałam z informacji zebranych w przypisac i posłowiu do najnowszego tłumaczenia „Mistrza i Małgorzaty”, oraz z wywiadów przeprowadzonych z członkami rodziny Przebindów dla Polskiego Radia).
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o kolejnych moich wpisach – polub stronę Poliglotte na fb: https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: