Książki

Błoto słodsze niż miód

Czy można opowiedzieć o życiu w kraju, który był więzieniem? O państwie odciętym od świata, podzielonym wewnętrznie, gdzie brat donosił na brata? Można, ale tylko jeśli posiada się talent i wrażliwość Małgorzaty Rejmer. W swojej najnowszej książce „Błoto słodsze niż miód” oddaje ona głosy komunistycznej Albanii.

Po raz pierwszy zetknęłam się z Małgorzatą Rejmer czytając zbiór jej reportaży „Bukareszt. Kurz i krew”. Do tej pory pamiętam tamte historie, które składały się na niezwykle głęboki portret stolicy Rumunii i jej mieszkańców. Od współczesnych dylematów, po cienie przeszłości i wszelkie „trupy w szafie”. Dlatego też z niecierpliwością oczekiwałam kolejnej książki. Zwłaszcza, że wszelkie przecieki wskazywały na to, że będzie to powieść o Albanii – kraju mało mi znanym, chociaż coraz bardziej popularnym.

Okazało się, że na „Błoto słodsze niż miód” nie tylko ja, ale i wszyscy czytelnicy musieliśmy czekać długo, bo pięć lat. Warto jednakże było. Tym bardziej, że zamiast książki o współczesnej Albanii z wszelkimi ciekawostkami, jakimi można łatwo zainteresować zagranicznego turystę – otrzymaliśmy bardzo wnikliwą analizę tego, co tak naprawdę boli w albańskiej duszy. A jest tym opowiedzenie o bolesnej przeszłości, związanej z trwającą ponad cztery dekady krwawą dyktaturą Envera Hoxhy.

O życiu w kraju, który był więzieniem

W wywiadach i na spotkaniach z czytelnikami autorka podkreśla, że zabierając się za książkę o Albanii, nie zdawała sobie sprawy, za jak trudny temat się bierze. Bo w jaki sposób, będąc młodą kobietą z zewnątrz, opowiedzieć i zrozumieć, czym był albański komunizm?

Gdzieś na peryferiach Europy powstała Korea Północna, kraj bunkier, kraj twierdza. Ludzie mówią czasem, że nasz komunizm to był mały Holokaust. Tak jak nie da się opowiedzieć o Holokauście, tak nie da się opowiedzieć o życiu w kraju, który był więzieniem. Możesz tylko przytaczać fakty i przedstawiać historie, ale nie dotkniesz naszego cierpienia.

To słowa jednego z wielu bohaterów książki Rejmer. To właśnie im autorka oddała głos, wysłuchując i przekazując dalej ich opowieści. Bez próby oceniania lub dodatkowej interpretacji. Są to historie ludzi, którzy próbowali walczyć z systemem o każdy kawałek normalności i indywidualności.

„Gdy język kłamie i słowa kłamią, wszystko jest nieprawdą”

Wydawnictwo Czarne

Albania bowiem na kilka dziesięcioleci XX wieku pogrążyła się „w ciemności”. Kraj został całkowicie odcięty od zewnętrznego świata i opleciony grubym murem z drutu kolczastego. Rządzący dyktator powoli zrywał stosunki z wszystkimi państwami europejskimi. W latach siedemdziesiątych odciął się nawet od niegdyś bratniej Chińskiej Republiki Ludowej. Albańczycy mieli być samowystarczalni, co oznaczało popadnięcie w coraz większą nędzę i powolne cofanie się do średniowiecza.

Granice istniały nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Zarówno w sensie dosłownym, bo zabronione było swobodne poruszanie się, jak i symbolicznym. W tym pozornie równościowym komunistycznym systemie wprowadzono podział na ludzi dobrych i złych. Poprawnych obywateli i wrogów Albanii. Przy czym na listę „złych” trafić można było z niewyobrażalnie błahych dla współczesnego człowieka powodów.

Przy odpowiednim aparacie podsłuchu i systemie, w którym szpiedzy donosili nawet na szpiegów – karę wielu lat ciężkiego więzienia dostać było łatwo. Za wybrzydzanie na straganie na pomidory. Za krzywienie się na bułki w sklepie. Za powiedzenie, że słyszało się, że koniak Metaxa jest dobry. Za pochwalenie gry Beckenbauera podczas meczu Albania – RFN. Wszystko to mogło przecież świadczyć o niedopasowaniu „do albańskiej rzeczywistości” i niesprzyjaniu jej.

Dlatego tak cenne w tych czasach były chwile, w których ludziom udawało się przemycić choć odrobinę normalności. Noce, które można było przegadać szczerze z przyjacielem, bez obawy, że ten na nas doniesie… I inne okruchy zwykłego życia, które tak pięknie zebrała Małgorzata Rejmer. Za co jej książkę serdecznie polecam!

Jeśli spodobała Ci się ta recenzja i chcesz wiedzieć o kolejnych – zachęcam Cię do polubienia strony Poliglotte na fb: https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: