Kultura

Oscary 2019. Na co do kina?

Do oscarowej gali pozostało jeszcze trochę czasu, który warto wykorzystać na nadrobienie filmowych zaległości. Szczególnie, że 2018 rok był dla kina wyjątkowo łaskawy. Dla zachęty przedstawiam krótkie recenzje obrazów nominowany do Oscara w kategorii „najlepszy film”.

1. „Green Book”

Zacznijmy od filmu, który moim zdaniem jest faworytem do oscarowej statuetki. „Green Book” to czarująca opowieść o pewnej trasie koncertowej, w której wyzwaniem są nie tyle kilometry, co stereotypy i uprzedzenia.

Jest to historia utalentowanego, ciemnoskórego muzyka Dona Shirley, który w czasach powszechnie panującej segregacji rasowej ma odwagę wybrać się na tourée po południu Stanów Zjednoczonych. W drogę wyrusza w towarzystwie starzejącego się, drobnego cwaniaczka z Bronxu. W tej roli genialny Viggo Mortensten. To jego postać jest kluczowa dla tego obrazu. Jest rozbrajający, jako kuty na cztery łapy, wiecznie głodny burak, który w sposób przeuroczy kocha swoją żonę i wysyła do niej listy z podróży.

Film nie jest odkrywczy, ale po prostu świetnie się ogląda. Jest to klasyczne, dobrze napisane kino drogi, które ma szansę podbić serca amerykańskiej Akademii Filmowej i publiczności.

2. „Czarne bractwo. BlackKkKlansman”

„Green Book” to nie jedyny film w tegorocznej oscarowej stawce, który przywołuje mroczne i rasistowskie karty amerykańskiej historii. W mojej ocenie w tej rywalizacji znacznie ciekawszy jest ostatni film Spika Lee.

„Czarne bractwo” to trzymająca w napięciu do ostatniej minuty historia mistyfikacji, w której ciemnoskóry policjant, do spółki ze swoim kolegą Żydem, wnikają w lokalne struktury bractwa Ku Klux Klan, by je od środka rozwalić.

Spike Lee nakręcił film mocno zaangażowany politycznie z finałem i wstępem nawiązującym do aktualnych wydarzeń oraz rządzących w Białym Domu… Black power! Polecam.

3. „Vice”

Politycznych, mocnych akcentów wśród nominacji za 2018 rok nie brakuje. Jednak najbardziej zanurzonym w amerykańskich kulisach władzy jest zdecydowanie „Vice”.

Myślę, że trzeba nie lada odwagi, aby zmierzyć się z biografią żyjącej osoby. Szczególnie, jeśli jest nią jeden z najbardziej wpływowych polityków wszechczasów – republikański były wiceprezydent Dick Cheney.

W „Vice” ukazana jest, bez najmniejszego retuszu, droga Cheneya. Od lokalnego nieudacznika po potężnego gracza, który z tylnego siedzenia steruje jednym z najpotężniejszych krajów świata. „House of carts” to mało!

4. „Roma”

W zupełnie innej, czarno- białej i nostalgicznej, stylistyce utrzymana jest „Roma”. Film meksykańskiego reżysera Alfonso Cuaróna to jedyny nieanglojęzyczny obraz walczący o miano „najlepszego”. Zarazem, w opinii widzów i pozostałych statuetkowych kategoriach, jest to największy konkurent naszej „Zimnej wojny”.

Film inspirowany jest wspomnieniami z dzieciństwa reżysera. Tytułowa Roma to zarazem bogata dzielnica Meksyku, jak i anagram słowa „amor”, czyli miłość. W obrazie Cuaróna miłość ma jednak często gorzki smak rozczarowania i rozpadu: małżeństwa, romansu lub nawet całego miasta.

Jest to wzruszający i niezwykle poetycki film, który warto zobaczyć.

5. „Bohemian Rhapsody”

Z radością przez licznych polskich widzów, lecz z dużą dawką sceptycyzmu ze strony krytyki, przyjęta została oskarowa nominacja „Bohemian Rhapsody”.

Jest to filmowa biografia Freddiego Mercury, której punktem wyjścia i zwieńczeniem jest niezapomniany koncert Live Aid na stadionie Wembley. Film, który tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że Freddie Mercury to artysta wszechczasów, obdarzony talentem, jaki pojawia się raz na miliony lat.

Wadą „Bohemian Rhapsody” jest niewątpliwie nadmierne ugrzecznienie historii zespołu i zrobienie z niego na siłę hitu kasowego, na którym można przylepić etykietę „dozwolone od lat 12”. Pomimo to film warto zobaczyć, szczególnie dla finałowego koncertu z Wembley, kiedy kamera pracuje tak, jakbyśmy nagle stali się piątym muzykiem Queen…

6. „Narodziny gwiazdy”

Filmy z wątkiem muzycznym były w 2018 roku na topie, czego dowodem jest czwarty już remake „Narodzin gwiazdy”. Tym razem z Lady Gagą i Bradley Cooperem w rolach głównych.

Romantyczna historia trudniej miłości gasnącego gwiazdora i nikomu wcześniej nie znanej piosenkarki. To film, który widzowie mogą oglądać na nowo i na nowo. Każde pokolenie, jak wiadać, potrzebuje swojej własnej adaptacji.

Tym razem szczególnie zachwyca Lady Gaga. Naturalna i autentyczna, nie tylko dobrze gra, ale też pięknie śpiewa i wzrusza do łez.

7. „Czarna pantera”

Jedyny film z oskarowej stawki, którego jeszcze nie udało mi się zobaczyć. To bodaj pierwsza ekranizacja komiksu, która otrzymała nominację dla najlepszego filmu.

,,Czarna pantera” również porusza wątek rasowy, bo opowiada o pierwszym ciemnoskórym superbohaterze. To film, na który poszły miliony Amerykanów i który według Filmwebu był najbardziej dochodowym filmem 2018 w USA. Jest również uważany za fenomen społeczno- kulturowy. Bardzo ciekawa jestem, czy będzie zrozumiały również w Polsce.

8. „Faworyta”

Na koniec dzieło reżysera, który nie jest kojarzony z holiwoodzką stylistyką. Grek Yorgos Lanthimos, znany dotąd ze swojej niczym nieokrzesanej wyobraźni, tym razem przebrał swój reżyserski „kieł” w kostium XVIII -wiecznej Anglii.

Na dworze brytyjskiej królowej Anny o miano tytułowej ,,faworyty” rywalizują: poteżna księżna Sarah i zubożała, lecz niezwykle przebiegła, arystokratka Abigail. Walka toczy się nie tylko o przychylność, coraz bardziej niedołężnej i coraz mniej pewnej sobie, władczyni. Główną stawką jest tutaj władza i wpływ na bieg historii.

Film, nakręcony w stylistyce Szekspira i tragedii greckiej. Nie jest przy tym pozbawiony czarnego humoru Lanthimosa. Do tego zobaczyć można wspaniałe kreacje aktorskie Emmy Stone, Olivii Colman oraz mojej ulubionej Rachel Weisz. Każda z nich z własną nominacją – to będą zdecydowanie ,,faworyty” oskarowej gali.

Mam nadzieję, że tym wpisem uda mi się skutecznie zachęcić Was do pójścia do kina. A jeśli podobają Wam się moje polecenia i chcielibyście być z nimi bieżąco – zachęcam do polubienia mojej strony na facebooku: http://www.facebook.com/Poliglotteblog

Polecam również moje noworoczne zestawienie filmów 2018.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: