Elizabeth Asbrink ,,Made in Sweden. 60 słów, które stworzyły naród"
Książki,  Narodowości

Made in Sweden

Jeśli język tworzy rzeczywistość, to jakie wyrażenia i idee zbudowały Szwecję? Elisabeth Äsbrink w książce „Made in Sweden” rozkłada na czynniki 60 słów, które ukształtowały obraz własny Szwedów, oraz wizję Szwecji w oczach świata. Pasjonująca lektura nie tylko dla szwecjofilów.

Jest we mnie dla Szwecji dużo sympatii. Za przeboje Roxette, kryminały Stiega Larsonna, stolik z Ikei, spacery po Sztokholmie, idee równościowe oraz wiele innych drobnych i wielkich rzeczy. Zdaję sobie sprawę jednak, że nie wszystko w tym kraju jest równie kolorowe, jak słynny konik z Dalarna lub słodkie, jak cynamonowe bułeczki. Dlatego lubię książki, które pozwalają zajrzeć pod lukrowaną powłokę i nieco więcej zrozumieć ze szwedzkości.

60 słów, które stworzyły Szwecję” jest niczym rentgen na szwedzką historię, społeczeństwo i kulturę. Elisabeth Äsbrink, z jednej strony, wydobywa na światło to, co wstydliwe lub zapomniane, z drugiej przywraca pamięć i należne miejsce wielu ciekawym postaciom i wydarzeniom. Wszystko zebrane w sześćdziesiąt krótkich, ułożonych chronologicznie i ciekawie napisanych esejów. Takiego zbioru analiz idei każdy kraj może teraz Szwecji pozazdrościć.

Państwo buduje się na prawie

Jednym z największych osiągnięć Szwecji jest silne państwo, mocne instytucje i wysokie zaufanie społeczne. Za nimi idzie idea wspólnego dobrobytu. Każdy obywatel płaci wysokie podatki i tym samym wnosi wkład w dobro wspólne. Co jednak z niezdolnymi do pracy, chorymi lub potrzebującymi pomocy?

Jak każda radykalna ideologia, również i ta ma swoje ciemne strony. W latach 1935 – 1975 w Szwecji poddano sterylizacji 62 888 osób. Najwięcej ze wszystkich państw nordyckich. Większą liczbą ofiar, w XX wieku w Europie, mogły „poszczycić się” jedynie faszystowskie Niemcy. Osoby pozbawiane płodności to w 90% kobiety. Szczególnie te niezamężne, które bez wsparcia, rodząc dzieci stanowiły później obciążenie dla społeczeństwa. Innymi słowy nie mogły wnieść swojej cegiełki w budowanie szwedzkiego wspaniałego dobrobytu…

Nie wiedzieliśmy

Pierwsza połowa XX wieku niesie wiele innych ciemnych stron w historii Szwecji. Szczególnie w odniesieniu do powszechnej sympatii dla ruchów nazistowskich i silnego antysemityzmu. Deklarowane neutralność i niezaangażowanie było prawdą tylko na papierze.

Do tej pory trwa spór, na ile społeczeństwo świadome było skali faszystowskich zbrodni. Na ile państwo mogło pozwolić sobie na przymykanie oka i zezwolenie na transport koleją do okupowanej Norwegii 686 000 niemieckich żołnierzy. Jak silna byłaby powojenna szwedzka gospodarka, gdyby nie sprzedaż Niemcom rud żelaza i stali przez całą drugą wojnę  światową.

Ikea

Niejednoznaczność historii znajduje swoje odzwierciedlenie również w marce, najsilniej kojarzonej ze szwedzkością – w IKEI. Poprzez swoją obecność niemal na całym świecie, sieć sklepów stała się nieoficjalnym ambasadorem Szwecji za granicą.

IKEA to wszakże nie tylko słynne ze swojej prostoty i funkcjonalności wzornictwo. Nie tylko klopsiki i dżinsowe ubrania pracowników. To również jej założyciel, Ingvar Kamprad, którego silne związki z nazistami i dorastanie w wielbiącej Hitlera rodzinie budzą kontrowersje..

Most nad Sundem

Nie brakuje w tej opowieści o Szwecji również pięknych postaci. Biologa Karola Linneusza, którego tytaniczna praca w sklasyfikowanie gatunków przyczyniła się do powstania teorii ewolucji Darwina. Idealisty Olafa Palmego, bez którego nie zrodziłaby się polityka szwedzkiej moralnej odpowiedzialności za kraje Trzeciego Świata. Pisarki Ellen Key, której myśli znalazły swoje odbicie w Deklaracji praw dziecka ONZ.

I na koniec Szwecja to silna kultura. Łączący ją z Danią most nad Sundem, oraz oglądany w 160 krajach serial o tym tytule. Złoty Zlatan, być może najbardziej szwedzki ze wszystkich Szwedów. Stabilne i bezpieczne Volvo. Silna, bo konstytucyjnie uchwalona już w 1766 roku, wolność słowa. I wiele innych słów, które stworzyły ten naród.

 

 

W tytułach akapitów wykorzystałam tytuły rozdziałów książki Elisabeth Äsbrink „Made in Sweden. 60 słów, które stworzyły naród”.

Z recenzji innych książek poświęconych Szwecji polecam recenzję „Sztokholm” Katarzyny Tubylwicz.

Zapraszam również na stronę Poliglotte na facebooku: https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: