Olga Bernhard Schnink
Książki

Gdzie są granice marzeń?

Najpiękniejsze historie to takie, w których bohaterowie, pomimo burzliwych losów, walczą o swoje ideały i marzenia. Mistrzem snucia takich opowieści jest Bernhard Schlink, czego przykład daje w książce „Olga”.

,,Olga” to ostatnia powieść Schlinka. Ten wybitny niemiecki autor, rozgłos zdobył bestsellerowym „Lektorem”. Opowiedział w nim historię piętnastolatka zakochanego w znacznie starszej kobiecie, która okazuje się zbrodniarką wojenną. Ekranizacja tej książki była również wielkim sukcesem i przyniosła Kate Winslet Oscara.

W „Oldze” Schlink ponownie zmierzył się z historią Niemiec. Tym razem w znacznie szerszej perspektywie, niemal stu lat. Od czasów Cesarstwa, rządów „twardej ręki” Bismarcka, po pierwszą i drugą wojnę światową, oraz czasy kolonialnych ambicji.

Kobieta, która walczy i mężczyzna, który marzy

Dramatyczne wzloty i upadki zostały pokazane poprzez losy tytułowej Olgi. To opowieść o dziewczynie z ubogiego wrocławskiego domu, która po stracie rodziców została zabrana przez babkę na Pomorze. Tam, bardzo wcześnie spotyka Herberta – mężczyznę, z którym będzie czuła się związana przez całe życie.

Jest to piękna historia o miłości, rozstaniach i powrotach, oraz walce o swoje marzenia. Schlink, jak przyznaje na spotkaniach z czytelnikami, napisał ją w hołdzie dla kobiet tamtego pokolenia. Cichych bohaterek, których życie zdeterminowała historia i które nie mogły zostać tymi, jakimi chciały.

Upadek z „wysokiego konia”

Ukochany Olgi jest romantykiem, który marzy o dokonaniu czegoś wielkiego. Dla siebie i dla Niemiec. Wierzy w wyższość swojego narodu i własnymi czynami pragnie za wszelką cenę ją udowodnić. Jako żołnierz trafia najpierw do Afryki, potem do Ameryki Południowej. Na koniec podejmuje, skazaną na niepowodzenie, próbę zdobycia dla Niemiec arktycznej Ziemi Północno – Wschodniej.

Olga reprezentuje zgoła inną postawę. Jest w niej dużo pokory i szacunku do ciężkiej pracy. Nie akceptuje rzucania się na bezsensowne przedsięwzięcia i ulegania manii wielkości. Z początku jest wściekła na Herberta, potem pozostaje jej tylko smutek i listy wysyłane na poste restante w norweskim Tromsø.

Ciekawym wątkiem, z mocno wybuchowym finałem, są „zmagania” Olgi z Bismarckiem. Żelaznego kanclerza obarcza odpowiedzialnością za to, że „wsadził Niemcy na zbyt wysokiego konia”, co jak wiemy skończyło się katastrofą.

Świat, którego nie ma

W powieści Schlinka ujęło mnie osadzenie wydarzeń w miejscach, o których można powiedzieć, że są, ale ich nie ma. Zmiany granic sprawiły, że Wrocław, Pomorze i inne ziemie pruskie, szczęśliwie dla nas, „zmieniły właściciela”. Nowa rzeczywistość jest całkowicie odmienna od tej z przełomu wieków i tylko takie książki, jak „Olga” pozwalają mieć o niej choćby mgliste wyobrażenie.

Ponadto zachwyciła mnie sama Olga i życiowa mądrość, jaką w sobie niesie. To typ kobiety, jakich dobrze jest spotkać, jak najwięcej na swojej drodze. Tacy ludzie pomagają nadać sprawom w życiu odpowiednie proporcje i przywrócić uwagę temu, co naprawdę ważne.

https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

Z innych książek, w których uczucia bohaterów wystawione są na próbę czasu polecam ,,Bertę Islę” Javiera Marías.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: