Chciwość Marc Elsberg
Książki

Chciwość kontra współpraca

Mądre polskie przysłowie mówi, że ,,zgoda buduje a niezgoda rujnuje”. Niezgoda również może oznaczać chciwość i chęć zagarnięcia jak najwięcej dla siebie, kosztem innych. Właśnie chciwości, jako przeciwieństwie do porozumienia i współpracy Mark Elsberg poświęcił swoją ostatnią książkę.

Mark Elsberg słynie z zamiłowania do futurystycznych tematów i apokaliptycznych scenariuszy, które często, na nieszczęście, mniej lub bardziej, spełniają się w rzeczywistości. Największą sławę austriacki autor zdobył dzięki bestsellerowi „Blackout”, w którym przedstawił wizję zachodniego świata bez prądu. Książka została napisana w 2012 roku i od tego czasu prawdziwy energetyczny blackout już kilkukrotnie uwięził tysiące ludzi w windach lub w wagonach metra, oraz sparaliżował funkcjonowanie wielkich metropolii, takich jak Nowy Jork czy Londyn. W kolejnym, wydanym w 2014 roku, thrillerze „Zero” Elsberg odnosi się do wirtualnej rzeczywistości oraz manipulowania poprzez Internet ludźmi i polityką. Co niestety dzieje się…

Powieści Elsberga łączy nie tylko przyszłość, lecz również temat dystrybucji dóbr. Energia w naszych gniazdkach, dane, które o sobie zostawiamy i wreszcie pieniądze, którymi obracają banki. Umiejętne zarządzanie tymi środkami może prowadzić do dobrobytu. Złe gospodarowanie, na dłuższą metę, wiedzie do ubóstwa i klęski: państw, firm oraz poszczególnych jednostek.

Zmiana paradygmatu współczesnego świata

Zagadnienie podziału dobrobytu szczególnie mocno wybija się we wchodzącej teraz do naszych księgarni „Chciwości”. Tutaj, muszę zaznaczyć, że nie zgadzam się z koncepcją promocji tej powieści, jako tej, po przeczytaniu której, czytelnik „będzie chciał wypłacić z banku wszystkie oszczędności”. Owszem, fabuła książki umieszczona jest w realiach ogromnego kryzysu, wielotysięcznych demonstracji i upadków kolejnych instytucji. Jest to jednak tylko tło. Po lekturze, nie mam poczucia, że potrafię wyobrazić sobie, co stanie się, jeśli gospodarka upadnie i banki stracą wypłacalność.

To na czym naprawdę koncentruje się „Chciwość”, to wątek sensacyjny, za pomocą którego autor przekazuje idee, które burzą paradygmat współczesnej ekonomii. Otóż, podczas szczytu ekonomicznego w Berlinie, zwołanego w obliczu potwornego kryzysu gospodarczego, noblista Herbert Thompson i jego współpracownik Will Cantor mają wygłosić przemówienie, którego sens mógłby zrewolucjonizować działanie świata. Nie docierają jednak na szczyt, gdyż po drodze zostają zamordowani w upozorowanym wypadku. Zajście obserwuje jeden świadek – nastolatek Jan, który poprzez to zostaje mimowolnie wciągnięty w wir wydarzeń, jakie mają doprowadzić do odkrycia sensu przełomowych idei ekonomistów i zakomunikowania ich światu.

Kooperacja, zamiast konkurencji

W „Chciwości” najciekawsze są właśnie owe sensacyjne idee ekonomiczne. W tym zakresie Marc Elsberg uczciwie przyznaje, że oczywiście nie wymyślił ich samodzielnie, lecz bazował na wynikach prac naukowych grupy Olego Petersena z London Mathematical Laboratory. Ubranie odkryć londyńczyków w formę thrillera jest, moim zdaniem, bardzo dobrym zabiegiem, ponieważ powieść sensacyjna może przyciągnąć znacznie szerszą uwagę, niż nudny ekonomiczny wywód lub artykuł.

Nie zamierzam psuć Wam przyjemności z czytania „Chciwości”. W skrócie napiszę tylko, że przełomowa koncepcja zakłada odejście od modelu gospodarki opartej o wolny rynek i konkurencję. Znacznie więcej dobra tworzy się poprzez współdziałanie i dzielenie się. Bynajmniej, nie ma w tym mowy o powrocie do komunistycznej utopii. Współpraca ma sens tylko w warunkach wolności i różnorodności.

W tym podejściu do kooperacji, oraz ubierania ciekawych idei w sensacyjną powieściową formę, Marc Elsberg ma wiele wspólnego ze swoim rodakiem Robertem Menasse. Menasse wszakże w „Stolicy” odnosi się również do koncepcji ponadnarodowego współdziałania i jeszcze większego zjednoczenia, w ramach Unii Europejskiej. I choć pod kątem literackim Elsbergowi brakuje do Menasse, to nad „Chciwością” również warto się zatrzymać.

 

 

https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

%d bloggers like this: