Kultura,  Narodowości

American Factory

W Dayton w Ohio chiński miliarder przywraca do życia upadłą fabrykę. Co się dzieje, kiedy Chińczycy nie „kradną” Amerykanom pracy, lecz ją przynoszą? Opowiada o tym nagrodzony Oscarem dokument „Amerykańska Fabryka”.

„Amerykańska Fabryka” to pierwszy film promowany przez wytwórnię Higher Ground Productions, założoną przez Baracka i Michelle Obamów. Była para prezydencka chce wspierać obrazy, które pokazują prawdę w skali mikro i równocześnie opowiadają o globalnych wyzwaniach. Tak jest z dokumentem Stevena Bognara i Julii Reichert. Nakręcili oni bardzo amerykański i mocno nasiąknięty tamtejszym robotniczym duchem film, który także można odnieść do dowolnego miejsca na świecie.

Dayton przez długie lata utrzymywane było przez wielki zakład General Motors. Niestety, fabryka GM upadła i na długo zostawiła bez pracy tysiące mieszkańców miasta. Po latach, w tym samym miejscu, pojawia się chińska firma Fuyao i otwiera produkcję szkła. Nowy inwestor zatrudnia dwa tysiące amerykańskich robotników. Sprowadza również z Chin trzystu pracowników do dowodzenia fabryką i uczenia Amerykanów nowej technologii. Początkom Fuyao Glass America towarzyszy ogromny entuzjazm i przyjazna ciekawość. Wspólne grillowanie, łowienie ryb, bankiety i uroczyste otwarcie. Szybko okazuje się jednak, że produkcja i zyski nie spełniają inwestorskich oczekiwań. Czar pryska i pojawia się presja.

Zderzenie światów

Mamy zatem na ekranie bolesne zderzenie kultur i stylów zarządzania. Z jednej strony Chińczycy, oderwani od swoich rodzin i przeniesieni na drugi koniec globu. Z drugiej Amerykanie, którzy oczekują standardów, jakie znali z czasów General Motors. Do tego, komunikacja ograniczona do elektronicznych translatorów i na domiar złego upór oraz wzajemna podejrzliwość. Składniki niezbędne, aby stworzyć prawdziwe piekiełko.

Przez chwilę widzimy również chińską fabrykę „matkę”. Rzędy zdyscyplinowanych pracowników, którzy angażują całe swoje życie w firmę. Pracują często bez wystarczających zabezpieczeń, szczególnie ważnych przy obróbce materiału, jakim jest szkło. Nie odważą się odmówić, jeśli szef poprosi o nadgodziny. Dodają sobie motywacji skandowaniem porannych okrzyków na cześć firmy. Rzeczy niewyobrażalne dla Amerykanów, o co Chińczycy mają do nich wyraźne pretensje.

„Vote NO”

Dramaturgii dokumentowi dodaje również walka części pracowników o związki zawodowe. Chińscy zarządcy, od początku stoją murem przeciw jakimkolwiek pomysłom ustanowienia syndykatów. Jednakże, kiedy sytuacja w fabryce pogardza się, część robotników wyraźnie się tego domaga. Niechęć „góry” jest jednak na tyle silna, że wręcz wynajmują firmę dedykowaną do przeprowadzenia kampanii zniechęcającej do związków. W fabryce pojawiają się plakaty „Vote NO” i wiele innych działań….

„Amerykańska Fabryka” jest niewątpliwie ciekawa z punktu widzenia śledzenia zderzeń kultur i dynamiki konfliktu. Ostrzegam, że może wydać się nużąca i odstraszać monotonią barw oraz zdjęciami ograniczonymi niemal wyłącznie do hali produkcyjnej, z ludźmi w jednakowych, szarych uniformach. Taka jest jednak rzeczywistości tysięcy pracowników na świecie i może dobrze jest wybić się z telewizyjno- kolorowanej „bańki” , aby ją zobaczyć.

Film do zobaczenia na platformie Netfix.

https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: