After Life
Kultura

Życie po miłości. „After Life”

„After Life” to historia wielkiej i niestety przedwcześnie utraconej miłości. Dzieło autorstwa znakomitych brytyjskich komików wzrusza i śmieszy do łez.

Serial rozgrywa się w małym, sennym, angielskim miasteczku. Jest w nim: rynek, park, cmentarz, dom starców i siedziba lokalnej gazety. To właśnie wokół tych, stałych od lat miejsc, kręci się rzeczywistość głównego bohatera – Tonego. Wprawdzie sceneria pozostaje niezmienna, jednak w jego życiu zabrakło nagle pewnej szczególnej osoby- ukochanej żony, która zmarła na raka, pozostawiając po sobie nagrania wideo, oraz wspomnienia.

Wraz ze śmiercią wielkiej miłości, wszystko dla Tonego traci sens. Przy życiu trzyma go wyłącznie pies, którego należy co rano nakarmić. Ponieważ mężczyźnie przestaje na czymkolwiek zależeć, postanawia mówić i robić, na co tylko przyjdzie mu ochota. Beż najmniejszych hamulców. Wychodząc z założenia, że jeśli zmęczy to go kiedyś, zawsze może się zabić…

Brzmi śmiesznie? Raczej nie, a jednak… W rękach wybitnych, brytyjskich komików nawet serial o zgorzkniałym wdowcu, który marzy o samobójstwie, może bawić i wzruszać do łez. Szczególnie, że humor Tonego, w swojej niczym nieskrępowanej szczerości, pozostaje inteligentny i ostry, jak brzytwa.

Niezwykła zwyczajność

Mikrokosmos, w którym rozgrywa się „After life” może być odpowiedzią na obecne, dotknięte pandemią czasy. Ograniczona przestrzeń, codziennie niemal te same miejsca, powtarzalne sytuacje i czynności. Pozornie nudne i przytaczające. Jednakże Ricky Gervais (producent, scenarzysta, reżyser i odtwórca głównej postaci, w jednym) potrafił pokazać, że taka zwyczajność może również być niezwykła.

Serial zyskuje w miarę oglądania. Co więcej, drugi sezon wydaje się nawet leszy od pierwszego. Tym bardziej, że należną uwagę zyskują kolejne osoby z otoczenia Tonego. Listonosz Pat, który jest kimś, kim „każdy hipster chciałby być”. Leniwy i grubawy, wszystkożerny redakcyjny kolega z gazety – Lenny. Ponętna „sexworkerka” Roxy, oraz wielu innych przyjaciół, którzy pozostają przy Tonym, pomimo goryczy, jaka często płynie z jego ust.

Mini dzieła sztuki

Rozbrajające i przezabawne są również sceny odwiedzin w domach wszystkich, pretendujących do znalezienia się w lokalnej gazecie. Spisywane przez Tonego opowieści są do bólu banalne. To historie w rodzaju tych o rolniku, który wyhodował ziemniaka o kształcie Lionela Ritchie. Za każdym z tych, nic nieznaczących newsów, którymi pogardziłyby uznane tytuły prasowe, kryje się jednak drugi plan i jakaś głębsza prawda.

Co więcej, w „After Life” usłyszycie znakomitą muzykę. Znaleźli tu swoje miejsce: Elton John, Bill Withers, Hammock oraz wielu innych rasowych muzyków. Jak przyznaje Ricky Garvais, były to piosenki, od dawna grane na jego „playliście”. Poszczególne odcinki i sceny tego miniserialu zostały wręcz skomponowane w ich rytm. Muzyczna oprawa, w połączeniu z błyskotliwym humorem i bohaterami z krwi i kości, sprawiają że serial niewątpliwie przejdzie do kanonu. Warto obejrzeć.

Zapraszam również do recencji serialu „Unorthodox”, oraz na stronę Poliglotte na facebooku: https://www.facebook.com/Poliglotteblog/

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: