• Edynbourg co zobaczyć
    Podróże

    Edynburg – miasto zachwytów

    Piaszczyste plaże, wygasłe wulkany, zamki na skale, piękne zabytki i tajemnicę geniuszu. To wszystko odnalazłam podczas krótkiego pobytu w Edynburgu. Co dobrze jest zobaczyć w stolicy Szkocji? Przeczytaj! 1. Siodło Artura – wygasły wulkan w centrum miasta Warto rozpocząć wizytę w Edynburgu od wejścia na szczyt Siodła Artura. Arthur’s Seat to wzniesienie, będące pozostałością po wygasłym wulkanie. Obecnie miejsce, z którego rozpościera się absolutnie zachwycający widok na leżące pod nim miasto i wcinające się w nie wody zatoki Firth of Forth. Co ciekawe, ta porośnięte dziką roślinnością góra leży niemal w samym centrum miasta. Znajduje się w odległości zaledwie 2 mili od Zamku i w bezpośrednim sąsiedztwie Parlamentu Szkocji. Dobrze…

  • Książki,  Narodowości,  Podróże

    LOVE TO STOCKHOLM

    „Sztokholm. Miasto, które tętni ciszą” Katarzyny Tubylewicz to wnikliwa i urzekająca opowieść o wyjątkowym mieście. Dla turystów wybierających się do Sztokholmu będzie zachętą do błądzenia po nim nietypowymi szlakami. Czytana daleko od stolicy Szwecji, skłonić może do nauki uważnego spojrzenia na każde inne miejsce, w którym się mieszka. Choć w Sztokholmie byłam zaledwie dwa razy, jest on dla mnie miastem wyjątkowym. Latem tętniącym życiem, pełnym żaglówek, kolorowych kwiatów oraz straganów uginających się od czerwonych malin i złotych kurek. Zimą migocącym od blasku kolorowo udekorowanych ulic, adwentowych gwiazd błyszczących w każdym oknie i światełek odbijających się w wodzie. Wszystko to składa się na obraz miasta, które jest dla mnie najpiękniejszą stolicą…

  • Wielkanoc Sewilla Andaluzja Semana Santa
    Podróże

    Wielki Tydzień w Sewilli

    Obchody Wielkiego Tygodnia w Sewilli należą do jednych z najbardziej spektakularnych celebracji przedwielkanocnych na świecie. Nic dziwnego, że przyciągają tłumy chętnych doświadczyć emocji z nimi związanych. Widowiskowe procesje Semana Santa przechodzą przez niemal każde miasto i miasteczko w Andaluzji podczas tygodnia od Niedzieli Palmowej do Niedzieli Wielkanocnej. Z oczywistych względów, najliczniejsze paradują ulicami Sewilli. W stolicy regionu jest najwięcej parafii i związanych z nimi bractw religijnych – confradías. To one z ogromnym zaangażowaniem, każdego roku przygotowują imponujące, bogato dekorowane ołtarze, za którymi podążają setki zakapturzonych, niosących krzyże lub wspierających się o wysokie świece pokutników – los nazarenos. O tym, aby udać się do Sewilli w tym okresie marzyłam od dawna.…

  • Złodziejaszki film recenzja
    Kultura

    Film, który skradzie Ci serce. Złodziejaszki

    Tam dom twój, gdzie serce twoje. Tym mottem japoński reżyser Hirokazu Koreeda mógłby podpisać swój ostatni film „Złodziejaszki”. Zdobywca Złotej Palmy w Cannes, przedstawia ciepłą i wymykającą się łatwym osądom historię o więziach, łączących silniej niż krew. Osamu i Nobuyu to para z biednych przedmieść Tokyo. Z „babcią” Hatsue, młodą Aki i dorastającym Shotą tworzą rodzinę, lub bardziej grupę osób żyjących razem w ciasnym, dalekim od wygód mieszkaniu. Pomimo, że każdy z dorosłych ma jakieś źródła dochodu (od pracy na budowie, bo występy w różowym peep show), ledwie wiążą koniec z końcem. Domowy budżet starają się ratować przez drobne kradzieże w supermarketach. W tym „fachu” prym wiodą Osamu i młody…

  • Svend Brinkmann ,,Poczuj grunt pod nogami"
    Książki

    Poczuj grunt pod nogami

    Nowe nie zawsze oznacza lepsze. Choć zewsząd nawołują do zmiany i parcia do przodu, może czasem warto zatrzymać się, lub nawet cofnąć o krok? Szczególnie jeśli w ręce wpadnie nam inspirująca do tego książka. Svent Brinkmann w „Poczuj grunt pod nogami” radzi, jak uciec z pułapki samorozwoju. Svend Brinkmann to sympatyczny profesor psychologii z niewielkiego uniwersytetu w Północnej Jutlandii. Jego książka, w polskim tłumaczeniu reklamowana jest, jako „duński bestseller przetłumaczony na 15 języków”. Svend Brinkmann, źródło: https://www.askov-hojskole.dk Na szczęście jednak, nie jest to kolejna pozycja o duńskim hygge oraz szczęściu w ciepłych i wygodnych skarpetach. Zamiast tego, otrzymujemy przewodnik mocno zakorzeniony w filozofii stoickiej oraz zainspirowany twórczością Zygmunta Baumana. Swoisty…

  • Komedia hiszpanska
    Kultura,  Narodowości

    Czego uczą hiszpańskie komedie?

    Na zły humor i smutki czasem warto obejrzeć dobrą komedię. W moim przypadku wyśmienicie sprawdzają się hiszpańskie produkcje. To właśnie w nich komizm podgrzany jest dużą dawką słońca i ognistego temperamentu. Podczas skończonego już w Warszawie Tygodnia Kina Hiszpańskiego miałam okazję zobaczyć dwie bardzo sympatyczne iberyjskie komedie. Pierwsza z nich to rozgrywająca się w baskijskim Bilbao „Mokra robota”. Druga to skąpana w andaluzyjskim słońcu „Kochani bracia i siostry”. Każdą z nich polecam, aby dobrze się wyśmiać, jak również co nieco nauczyć… „Mokra robota” Czarna komedia, w której trup ściele się gęsto. Pierwszy nieboszczyk to były mąż głównej bohaterki – Leyre. Kłótnia, w którą się wdają, w pierwszych scenach filmu, wymyka…

  • Mazel Tow. Jak zostałam korepetytorką w domu ortodoksyjnych Żydów
    Książki,  Narodowości

    Mazel tow dla sąsiadów!

    „Nad różnorodnym społeczeństwem, tak jak nad miłością, trzeba pracować”. Pięknie i intymnie, wyraziła to J.S. Margot w książce „Mazel Tow. Jak zostałam korepetytorką w domu ortodoksyjnych Żydów”. Czyli o przyjaźni i szacunku, ponad podziałami. J.S. Margot, a właściwie Margot Vanderstraeten, to dziś pięćdziesięcioletnia belgijska pisarka i dziennikarka. W „Mazel tow” cofnęła się blisko trzydzieści lat wstecz. Do czasów studenckich, kiedy pracowała, jako opiekunka i korepetytorka u ortodoksyjnej, żydowskiej rodziny Schneider. Do ich domu weszła, jako dwudziestoletnia studentka, o liberalnych i ateistycznych poglądach, mieszkająca bez ślubu ze swoim irańskim chłopakiem. Oczywiście musiało to wywołać obustronny szok poznawczy. Oswojony jednak przez wzajemny szacunek i ciekawość. Antwerpski eruw Ważnym aspektem jest miejsce, w…

  • Gdyby ulica Beale umiała mówić
    Kultura

    Miłość w czasach apartheidu. Recenzja filmu „Gdyby ulica Beale umiała mówić”

    „Gdyby ulica Beale umiała mówić” przemówiłaby o wielkich krzywdach i prawdziwych ludzkich namiętnościach. W kinach najnowszy film twórcy „Moonlight”. Poetycki i zmysłowy obraz, wybrzmiewający dobrym jazzem. W rytm tego opowiadający romantyczną historię, z rasizmem w tle. Tish i Fonny znają się od dzieciństwa. Kiedy dorastają, zakochują się w sobie i zostają parą. Postanawiają zamieszkać razem i ułożyć wspólne życie w nowojorskim Harlemie, wczesnych lat siedemdziesiątych. Miejscu wyjątkowo nieprzychylnym dla młodej i ciemnoskórej dwójki. Kolor skóry bowiem, zdaje się decydować tam o wszystkim. Jaką szkołę skończysz, jaki będziesz wykonywać zawód i gdzie zamieszkasz. O ile ktokolwiek zechce przyjąć czarnego do pracy lub pozwoli mu wynająć mieszkanie. Nade wszystko jednak, skóra determinuje,…

  • Kafarnaum recenzja
    Kultura

    O chłopcu, którego nie było. Recenzja filmu „Kafarnaum”

    Chusteczki w dłoń, jeśli wybieracie się na „Kafarnaum” Nadine Labaki! Libańska reżyserka stworzyła niezwykle autentyczny obraz, który poruszy nawet najbardziej zlodowaciałe serca. Film rozgrywa się w slumsach Bejrutu. Sportretowane przez Labaki miasto jest jak tytułowy „Kafarnaum”, czyli chaos. Wypełnia je bałagan i plątanina, które widać w nadmiarze wszystkiego: hałasu, śmieci, zwisających zewsząd kabli, niczym nie różniących się od siebie betonowych ulic i rozpadających się budynków. Przede wszystkim jednak wszędzie biegają dzieci. Biedne, które zamiast chodzić do szkoły, muszą pracować. Mały obrońca jeszcze mniejszych Głównym bohaterem filmu jest dwunastoletni Zejn. Chłopiec, którego w pierwszych scenach filmu widzimy na sali sądowej. Jest tam, ponieważ pozwał swoich rodziców za to, że się urodził.…

  • ,,Fashionistki zrzucają czadory" recenzja
    Książki,  Narodowości

    Fashionistki zrzucają czadory

    Po serii książek o zimnych wyspach, postanowiłam zmienić kierunek. Moją uwagę przyciągnął Iran i „Fashionistki zrzucają czadory” Aleksandry Chrobak. Są to relacje z odkrywania kraju, który przechodzi ogromne przemiany obyczajowe. Zachodzą one, na tyle dyskretnie, niczym ukradkowe zrzucanie chust z kobiecych głów. Tytułowe „fashionistyki” to kobiety, które strojem wyrażają siebie i tym samym popychają granice obyczajowości. W dzisiejszym Iranie coraz rzadziej widać panie w całości zakryte czarną sukmaną. Wiele zmieniło się od czasu, kiedy w latach siedemdziesiątych, niemal z dnia na dzień, po rewolucji islamskiej Teheran zamienił się w miasto „zakonnic”. Potrzeby pięknego wyglądu, ekspresji siebie i swojej kobiecości nie można na dłuższą metę niczym powstrzymać. Kobiety strojem kruszą reżim…